sobota, 27 kwietnia 2019

Jak przebiega rekrutacja do Zalando w Lahr oraz jak się tam pracuje.


Dziś mam dla was długo wyczekiwany wpis. Często pytaliście mnie jak przebiega rekrutacja do Zalando oraz jak mi się tam pracuje. Dziś poznacie odpowiedź. Jednak uwaga, treść może was zaskoczyć 😉.

Tak się zaczęła moja przygoda z Zalando ....





REKRUTACJA


Uwielbiam modę, więc postanowiłam szukać pracy w tym kierunku. U mnie w okolicy (Oberkirch) nie ma zbyt dużej szansy na znalezienie ciekawej, rozwijającej pracy. Niestety ale tutaj jest bardzo dużo fabryk. Nawet sobie nie wyobrażacie ilu ludzi pracuje na produkcji. Najczęściej są to produkcje z częściami do samochodów, gazety, papier, akcesoria do łazienek itp. Jak się domyślacie to nie moja bajka. Nie mogłabym w takim miejscu pracować, bo raczej praca powinna sprawiać radość i wywoływać zainteresowanie. Jedyne co wydawało mi się ciekawe w okolicy to praca w Zalando. Jednak zastanawiałam sie nad nią, ponieważ muszę dojeżdżać. Jakby to było 20 km to by jeszcze uszło. Jednak JEST TO 60km DZIENNIE. W tą i z powrotem. Jak możecie się domyślić, jest to uciążliwe i wykańczające. Pomyślałam sobie: "Okej spróbuję. Wyślę moje papiery i zobaczymy czy mnie przyjmą". Wysłałam @. Czekałam miesiąc, nie było żadnej odpowiedzi. Po miesiącu wysłałam ponownie papiery jednak tym razem pocztą. Nie czekałam długo na odzew. Po jakimś tygodniu zadzwonił telefon. Byłam bardzo podekscytowana!. Zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Nawet nie wiecie ile się najadłam stresu przed tą rozmową. Na rozmowie było około 30 osób. 15 z nich zostało wybranych w tym ja :).

Na samym początku oprowadzili nas po całym zakładzie. Pokazali każdy z działów, po to aby każdy mógł zobaczyć jak to wszystko wygląda. Jeśli ktoś stwierdził, że mu się nie podoba mógł spokojnie odejść. Po obejrzeniu wszystkiego poszliśmy na górę. Tam czekała nas rozmowa o pracę. Przed rozmową pokazali nam slajdy dotyczące pracy, warunków, zasady itp.

Sama rozmowa nie trwała długo. Na szczęście, bo ja się zawsze dużo stresuję. Zapytali między innymi czemu chcę tu pracować i gdzie ostatnio pracowałam. Reszty pytań nie pamiętam, to było dawno. Pracuję już tu 8 miesięcy.

Po rozmowie czekaliśmy 30 minut na wyniki. Tak jak już wspomniałam 15 osób zostało. Przygotowali dla nas potem kilka ćwiczeń praktycznych. Musieliśmy zapakować ubrania. Przygotować do wysyłki. Czyli dobranie odpowiedniego kartonu, ładne złożenie i takie tam duperelki.

Potem przynieśli umowę i listę papierów, które musieliśmy przynieść w określonym przez nich terminie. Jeszcze dodam, że jeśli ubiegacie się o pracę w Zalando, to musicie być cierpliwi. Oni co jakiś czas robią taką masową rekrutację.

W pierwszy dzień pracy dostajesz buty robocze, pięć koszulek, bluzę rozpinaną i bluzę zakładaną przez głowę. Jedna jest cieńsza, druga grubsza. Dodatkowo bidon na wodę. To akurat jest plusem 😉 Mają tam też butik, możesz kupić dodatkowe ubrania. W tygodniu są określone dni, kiedy możesz do tego butiku pójść.

PRACA W ZALANDO

Już same godziny pracy nie zachęcają :) Mamy tutaj dwie zamiany.

1 zmiana - 6:00-14:45
2 zmiana 14:45-23:30

Nie jest to za ciekawy system, gdyż pracując na drugą zmianę nie ma życia prywatnego. Nawet powiem wam, że pracując na pierwszą zmianę jest tym mały problem.

CZEMU?

Praca tam wykańcza człowieka. Ja np. oprócz pracy muszę tam dojeżdżać. 60 km dzień w dzień. Niestety ale to odczuwam.  Gdy mam pierwszą zmianę wstaję o 4:30 i wracam do domu o 15:30 (czasami o 16 ze względu na korki abo remonty na ulicach). Przy drugiej zmianie wyjeżdżam o 13:45 i jestem w domu o 00:30. Po drugiej zmianie jestem tak zmęczona, że śpię zazwyczaj do 11. Zanim się rozbudzę, przygotuję jedzenie, wypiję kawę czas zleci, nawet nie wiem kiedy.
Prawda jest taka, że pracując tam nie mam na nic czasu. Przede wszystkim przez te dojazdy. Gdybym mieszkała bliżej myślę, że byloby inaczej 😊.

Kolejna sprawa to STATYSTYKI.

W Zalando jest dużo działów. RECIV, PACK, UMPACK, STOW. Ja jestem w Reciv, bo tak wybrałam. Każdy dział ma plusy i minusy. W każdym dziale musisz przerobić w godzine określoną liczbę rzeczy.

Moja praca polega na naklejaniu kodów (QR) na rzeczy. Następnie muszę te rzeczy zeskanować i wprowadzić w system w komputerze tak aby osoby z innego działu mogły potem te rzeczy odszukać i tak abyście wy otrzymali dokładnie tą rzecz którą zamawiacie. Czyli odpowiedni kolor i rozmiar. Nie jest to ciężka praca aczkolwiek musisz się nauczyć gdzie naklejać QR. Nie można tego robić byle gdzie. Minusem jest tutaj to, że stoisz całe 8h w jednym miejscu. Co oznacza, że możesz potem się nabawić problemów. Kilka osób już miało operację kolan. Co nie jest za przyjemne.

Natomiast w dziale STOW I PACK musisz chodzić całe 8h, co naprawdę wykańcza, możesz mi wierzyć. Ludzie w tych działach gubią nawet 10kg. Były takie przypadki haha. Tam ludzie szybko chudną 💀. Pytaliście mnie o moją figurę. To już wiecie czemu nie tyję xD. Przy tej pracy nie ma takiej opcji haha.

Co miesiąc TEAM LEITER woła cię do siebie i omawia z tobą twoje statystyki. Oni mają wszystko w komputerze. A to za sprawą karty, którą otrzymujesz na samym początku. Na karcie jest kod, który skanujesz dosłownie wszędzie.

Przychodzisz do pracy - skanujesz kartę
Zmieniasz dział - skanujesz kartę (nie pracujesz ciągle w jednym dziale, czasami potrzebują pomocy w innym dziale, wtedy cię tam odsyłają. Czasami jest to wkurzające, bo ciągle gdzieś cię przerzucają a ty musisz latać jak głupi)
 Idziesz na przerwę - skanujesz kartę
Wracasz z przerwy - oczywiście skanujesz kartę
Wychodzisz z pracy - skanujesz kartę

Oni widzą wszystko 👀.  Kiedy wrócisz z przerwy, ile robisz na godzinę, ile robisz w danej chwili, czy stoisz i gadasz z kimś, czy idziesz do toalety, ile czasu cię nie ma.  WSZYSTKO :) Także no, mają wszystko pod kontrolą.

 Kwestia przerwy. Wiecie nawet nie mam ochoty o tym myśleć. Są dwie przerwy oczywiście nie wliczone w czas pracy. Jedna przerwa 20 minut, druga 25 minut co w praktyce wygląda tak : jedna przerwa 10minut druga 15minut. A wszystko dlatego, że musisz tyle czasu poświęcić aby dojść do miejsca gdzie możesz zrobić przerwę i chwilę odetchnąć. Także na przerwie nie ma na nic czasu. Zjesz, wysikasz się i do widzenia :). Kolejnym minusem jest to, że dzień w dzień masz do pokonania masę schodów, między innymi jak idziesz na przerwę. Dodatkowo idąc na przerwę skanujesz kartę przy ochroniarzach. Co jakiś czas nie możesz przejść, pojawia się czerwony krzyżyk co oznacza dla ciebie kontrolę. Czyli tracisz kolejne minuty z twojej przerwy.

Kwestia LUDZI

Jeśli chodzi o tą część to SZKODA MI SŁÓW. Tylu fałszywych ludzi w jednym miejscu jeszcze nigdy nie widziałam. Niektórym mam ochotę przywalić (ładnie to określając). Jeśli ktoś z was ma ochotę tam pracować, UPRZEDZAM ! Uważajcie co mówicie i komu mówicie a nawet co robicie. Jest tam tylu kapusiów a w szczególności mentorzy, że sobie nie wyobrażacie. Uważajcie też na Francuzów! Ale tak naprawdę w każdym miejscu pracy jest tak samo. Ludzie są przeróżni. Nigdy nie wiesz na kogo trafisz 😉.

Co wam jeszcze mogę powiedzieć... sama nie wiem.

Ogólnie ciągle ktoś z stamtąd odchodzi i ciągle ktoś przychodzi. Co mnie wcale nie dziwi.
Kolejnym faktem jest to, że ludzie zaczynają określać to miejsce jako psychiatryk 😆. Głównie za sprawą ludzi. Praktycznie nikt nie jest zadowolony z pracy tam. Oczywiście osoby, które zaczynają są podekscytowane i myślą, że jest to świetna praca. Jednak po kilku miesiącach człowiek zdaje sobie sprawę w jakie gówno wlazł haha. Na pół etatu jest to super praca. Jednak na cały etat niestety nie.

Oczywiście są też plusy tej pracy. Poznałam kilku fajnych ludzi, z którymi utrzymują ciągle kontakt. Przełożeni też dbają o pracowników. Co jakiś czas opiekun z danego działu przychodzi i pyta czy wszystko w porządku, czy mam jakiś problem itp. To mi się podoba ☺. W czwartki np. w stołówce dają darmowe owoce. Na urodziny dostajesz mały upominek (plecak lub deseczkę do krojenia haha).
Po 6 miesiącach pracy dostajesz rabat na zakupy 🥰.
Na dzień kobiet dostaliśmy kwiaty 🤩.
Na Wielkano był też drobny upominek.
Raz było też darmowe ciasto 😊.

Nie jest też tak, że nie możesz tam w ogóle gadać. Jeśli chodzi o mnie to cały czas rozmawiam z ludźmi. Lubie kontakt z ludźmi, lubię pożartować i to właśnie robię. TEAM LEITER są też w porządku. Możesz im wszystko powiedzieć. Czyli przekładając na nasze NASKARŻYĆ haha. Ja nie jestem z takich i tego nie robię. Jak mam jakiś problem to mówię to prosto w oczy. Tak jak wspomniałam mój dział to RECIV. Stanowiska są obok siebie, masz możliwość rozmowy. Gdy skończysz swoją paletę, ktoś donosi ci kolejną. Ciągle przebywasz z ludźmi. Oczywiście nie możesz ciągle stać i gadać, musisz pracować, co jest oczywiste. Jednak wiecie jak to jest :).

Możesz też awansować. Możesz zostać PS albo Mentorem. Zaproponowali mi to. Jedak odmówiłam. Jeśli miałabym pracować jako mentor z tymi małpami mentorkami to ja dziękuję. Z PS ludzie są fajni ale ta praca jest jednak troszkę nudna. Chodzisz z laptopem, pomagasz ludziom, zajmujesz się problemami. Gdy EAN lub QR jest nieodpowiedni. Gdy WE-TOUR jest zły itp. Nie wiecie pewnie o co chodzi ale nie szkodzi:). Mentor i PS zarabia 5O euro więcej. Także nie dużo więcej.

Nie wiem co wam jeszcze mogę powiedzieć 😝. Jeśli macie jakieś pytania śmiało zadawajcie!
Chętnie odpowiem 💛

Jeśli możecie doradzić jakieś inne miejsce pracy w okolicy Oberkirchu DOBRZE PŁATNE, dajcie koniecznie znać...

Ps. Tylko jedno zdjęcie, ponieważ tam nie można robić zdjęć. 

23 komentarzy

  1. Merytoryczny wpis, duzo przydatnych informacji. Jeszcze mnie cuekcie jak wyglądają tam zarobki? Najniższa krajowa czy coś więcej? Dobrego wieczoru! ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około 2.300 brutto. Oczywiście podatki odchodzą , więc zostaje na rękę około 1600€. Od tego odjąć około 200€ za benzynę, więc widać zarobek nie najlepszy. Około 14€ na godzinę.

      Usuń
  2. Właśnie , mnie również interesuje kwestia zarobków, chyba się opłaca skoro tyle czasu już tam pracujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie dziwi jaki jest sens pracować w miejscu,w którym człowiek się męczy ����‍♀️ w Niemczech jest tyle możliwości pracy, że naprawdę nie trzeba siedzieć w jednym miejscu jak się jest niezadowolonym ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zgodze sie. W mojej okolicy sa same produkcje i za najnizsza krajowa. Wolle sie przemeczyc jakis czas i znalezc lepiej platna Prace. Nie zsmierzam za 9€ na godzine pracowac :) tu mam 14€. Jest roznica prawda?

      Usuń
    2. Znam te okolice i wiem jakie tam są zarobki i niestety nie mogę się zgodzić :) Ale oczywiście jak ktoś woli się "przemeczac" to już jego wybór :)

      Usuń
    3. To gdzie np. można tu dorwać lepszą pracę? I co w niej trzeba robić?🤔 i oczywiście ile płacą na godzinę?🤔 Chętnie się dowiem, bo szukam 😁

      Usuń
  4. Słyszałam, że problem jest na pakowaniu paczek, bo trzeba spakować ileś na godzinę, a jak trafia się zwrot, to trzeba 10 minut do kierownika lecieć, więc automatycznie nie wyrabia się już godzinowej normy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba do kierownika lecieć. Od tego jest osobny dział, który zajmuje się zwrotami :) ogólnie godzinną liczbę rzeczy jest łatwo wyrobić. Ja mam zawsze ponad normę i mam czas na rozmowy itp. 🙈 ale fakt czasami mi się nie chce i nie zawsze robię dużo. Jednak jak ktoś pracuje dobrze to wyrobi spokojnie miesięczną liczbę 🙂

      Usuń
    2. Może u Ciebie to jest właśnie lepiej zorganizowane :D Bo takie historie słyszałam o magazynie w Polsce :D A może już wszędzie to usprawnili ;)

      Usuń
  5. Kurcze, a myślałam że tam praca jest lekka. Nie zarobi się duzo, ale człowiek bardzo się zmęczy i jeszcze na zdrowiu straci :/
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny wpis :) Choć patrząc na zarobki to dla nas jako osoby mieszkające w Polsce, to nie jest tak źle. U Was 2300 b.e.,a u nas 2300 b.zł., a warunki pracy w większości miejsc nie lepsze.
    Łatwo powiedzieć "zmień pracę", sama przechodziłam przez okropne warunki w pracy, wytrzymałam rok, po czym się zwolniłam, choć decyzja nie była lekka. Rób Kochana to co uważasz za słuszne :* Współczuję tych dojazdów, ale pamiętaj, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Całuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Łatwo powiedzieć zmień pracę ale jak już ktoś jest w takiej sytuacji to już ciężej 🙈. Jednak znam ludzi i wiem jak to jest 🤣 łatwo tylko się gada i komentuje 🙈 Wierzę Ci, że nie było łatwo. Jednak dałaś radę j to najważniejsze 😘 Tak, poradzę sobie, dziękuję ❤

      Usuń
  7. Wiesz, czytając Twój wpis, sory ale śmiałam się, bo Ty narzekasz,że dojeżdżasz codziennie 60km a ludzie z Polski pod Berlin jeżdżą też do tej pracy 150km w jedną stronę więc pomyśl jak jest to u nich z tym życiem. Zarabiają mniej niż Ty a jeszcze muszą tankować i maja rodziny. Poza tym i tak się z tego rozliczasz więc na pewno jakiś zwrot będziesz miała. Nie chcę być nie miła ale następnym razem przemyśl to co chcesz napisać bo wcale nie masz tak źle. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też muszę tankować :) Druga sprawa jeśli z Polski pod Berlin to kto więcej zarabia? ja czy oni? Przypominam, że w Polsce jest inna waluta. Jeśli też mają rodziny to mają inną klasę podatkową. Więc kto na tym lepiej wychodzi jeśli chodzi o kwestię zarobkową? Jeśli by im się nie opłacało to by tak nie jeździli. 1.000 euro to na polskie 4.000zł NA MIESIĄC :)
      Dostałam dużo pytań dotyczących tej pracy, dlatego wyraziłam swoje zdanie ;) Jeśli mi sie nie podoba taki jeżdżenie dzień w dzień 60 km to to napiszę ;) Nie będę pisała że jest SUPER ;)

      Sory ale to blog, gdzie każdy wypowiada się szczerze ;) A przede wszystkim właściciel bloga :)
      Jeśli nie dostałabym tylu pytań o pracę w Zalando to bym w ogóle nie dodała tego wpisu :)

      Jeśli się pośmiałaś to się cieszę :D

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

      Usuń
    2. I co z tego że w Pl jest inna waluta? 4tys to wcale nie tak dużo teraz,patrząc na ceny w Polsce. Często wiele rzeczy jest tańszych tu w Niemczech. Dlatego nic dziwnego że ludzie wolą tu przyjeżdżać i pracować,nawet jeżeli zysk jaki z tego mają nie zawsze jest na duży +. I to że te osoby mają inna klasę podatkową wcale nie znaczy że mają więcej kasy niż Ty, osoby takie mają też poważniejsze wydatki, nie tylko ciuszki ;)

      Usuń
    3. Oj chyba nie wiesz co piszesz 🤣 miedzy 1.000 zł a 4.000zl nie ma różnicy? 🙈 oj chyba przez kogos przemawia tu zazdrość 🙈 Nie szkodzi 😊
      No lubię dobrze wyglądać 😁 co zrobić 🤭❤

      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Nie porównuje tu 1000zl do 4tys zł, napisane jest, że wbrew pozorom to co się zarobi tu w de to już nie jest tak dużo jak było kiedyś, tym bardziej jak ma się rodzinę na utrzymaniu. Nie mam czego zazdrościć ;) szkoda by mi było kasy na ciuchy,żeby je potem tylko raz zakładać :)

      Usuń
  8. Witam. A jeśli ktoś zna język niemiecki tylko w poziome podstawowym? I jakie są roczne urlopy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest problem ;) są tam osoby, które w ogóle nie znają niemieckiego ;) co do urlopu muszę sprawdzić, bo szczerze nie pamiętam ile tam było dni na rok xd

      Usuń
  9. Hej, dodaj jeszcze ,ze to firma gdzie wiesz że dostaniesz wypowiedzenie ale nie wiesz kiedy....najpóźniej za 2 lata😁😁 stała umowę dostają tylko nieliczni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dobre ;) No niestety tak tam jest, nie ma stałej umowy. To też jest minus

      Usuń

Jak już tu jesteś, zostaw coś po sobie.