środa, 31 marca 2021

Dlaczego zaczęłam blogować? Moja prawdziwa historia i prawdziwy powód, którego nigdy nie wyjawiłam!

 Jak wiecie wszystko ma swój początek a gdzieś tam zawsze jest koniec. Gdy coś zaczynamy, mamy POWÓD. Coś nas do tego pchnie. W większości przypadków ludzie zaczynają blogować z założeniem, że przyniesie to zysk, darmowe produkty do testowania itp. Jednak w moim przypadku było to zupełnie coś innego. Mam swoją historię, którą chciałabym się z wami podzielić. Nie jest to wesoła historia, jednak z szacunku do was chcę o tym napisać. Zastanawiałam się, czy o tym mówić czy nie, jednak uznałam, że CHCĘ TO ZROBIĆ. Często dostawałam pytania "dlaczego zaczęłaś blogować?", "jak zaczęłaś blogować, skąd masz pomysły". Owszem odpowiadałam zawsze szczerze, jednak nie mówiłam całej prawy. Może nie specjalnie. Myślę, że wtedy jeszcze nie zdawałam sobie z tego sprawy, dlaczego tak naprawdę założyłam bloga.

Dziś chcę wam to powiedzieć. Może komuś z was to pomoże...

Tak więc...

DLACZEGO ZAŁOŻYŁAM BLOGA?





Przyznam szczerze, że pisanie o tym nie jest dla mnie łatwe i przyjemne. Jednak prawdopodobnie lepiej się poczuję gdy to z siebie wyrzucę a także chcę być z wami szczera i chcę, żebyście mnie lepiej poznali. Wiem, że są tu osoby, które czytają mojego bloga OD SAMEGO POCZĄTKU. Szczerze? Dziwię się, że jeszcze nie zwariowaliście 😂😂. Taki żarcik. Bardzo się cieszę, że są tu takie osoby i naprawdę to doceniam. Dziękuję wam, że jesteście. Są tu też nowe osoby, które czytają mojego bloga od niedawna. Również witam was serdecznie i mam nadzieję, że wam się tu spodoba ❤.

Kiedyś miałam wywiad do gazety AVANTI. Spełniłam swoje MARZENIE! Tak bardzo tego chciałam, tak wiele pracy włożyłam w swojego bloga, aż w końcu ktoś mnie docenił. TO BYŁO PIĘKNE! Uczucie nie do opisania! Jak widzicie dalej wam truje, ŻE MARZENIA TRZEBA SPEŁNIAĆ, jednak siedząc na dupie i nic nie robiąc, nic się nie osiągnie. To chyba każdy wie. Marzyłam o swojej stronie w gazecie i TO OSIĄGNĘŁAM. Dlatego moje słowa nie są wyssane z palca. Jeśli czegoś chcesz, działasz TO TO OSIĄGNIESZ!!

Jednak dążę do tego, że w tym wywiadzie zapytali mnie DLACZEGO ZACZĘŁAM BLOGOWAĆ. Nie wyjawiłam całej prawdy. W zasadzie NIGDY i NIKOMU o tym nie mówiłam.

MÓJ WYWIAD W AVANTI

avanti

TAK WIĘC DLACZEGO?

Pamiętam do dziś, dzień w którym napisałam mój pierwszy post. Był rok 2011, późny wieczór. Miałam 20 lat. Siedziałam w swoim pokoju, brat siedział zamknięty u siebie w pokoju a siostra była w ten dzień u taty, więc był weekend. Mama była w Niemczech, ponieważ co jakiś czas jeździła tam pracować. Z bratem w ogóle się nie dogadywałam, ciągle się kłóciliśmy a nawet biliśmy. Mama bała się zostawiać nas samych w mieszkaniu. Jednak musiała, ponieważ potrzebowaliśmy pieniędzy. Po wyprowadzce od taty z pieniędzmi nie było u nas kolorowo. Przez jakiś czas  nie mieliśmy biurka, normalnego łóżka, lekcje odrabialiśmy na kolanach. Jednak nie winię za nic mojej mamy, ponieważ zrobiła to dla nas. Wolałam to niż dalej mieszkać razem "cudowną rodzinką" i dzień w dzień mieć stres, słuchać kłótni, nasłuchiwać tylko w pogotowiu czy rodzice się nie szarpią (bo często ich rozdzielałam). Pamiętam też jak często siedziałam skulona na balkonie patrząc w niebo i płacząc, bo mama po kłótni cała w nerwach brała samochód i gdzieś jechała. Siedziałam i tylko wydzwaniałam i pisałam SMS. Tak bardzo się o nią bałam. 

Pamiętam też do dziś moment gdy moje nerwy sięgnęły granic i prawie się udusiłam z nerwów. Brakowało mi powietrza, nie mogłam się uspokoić. Miałam problemy z sercem. MAŁO CO NIE STRACIŁAM ŻYCIA. Kilka dni później, gdy słyszałam kolejne kłótnie żałowałam, że tak sie nie stało. Nawet nie wiecie ile razy miałam ochotę odebrać sobie życie. Jednak gdy widziałam moją małą siostrę, gdy zapłakana przybiegała do mnie i się przytulała, gdy rodzice się kłócili, myśli samobójcze odchodziły w siną dal....

Przeglądałam blogi i w pewnym momencie pomyślałam, że TEŻ CHCĘ założyć bloga i mieć swój własny świat, do którego będę mogła zawsze uciec. Tak więc napisałam swój pierwszy post. W świecie internetu czułam się WSPANIALE. Mogłam pokazać co chciałam, realizowałam swoje pomysły a ludziom się to podobało. Dostawałam same pozytywne komentarze co mnie jeszcze bardziej podbudowało. Jeszcze wtedy nie zdawałam sobie sprawy ile możliwości daje prowadzenie bloga (współprace, wywiady, zaproszenia na premiery książek, na otwarcie sklepów).

 W realnym świecie byłam zwyczajnie samotna i smutna. Rodzina rozbita, z bratem się ciągle kłóciłam no i opiekowałam się dużo młodszą siostrą, bo nie chciała siedzieć u taty. Tęskniłam bardzo za mamą, za każdym razem gdy odjeżdżała płakałam i bardzo to przeżywałam - znowu zostawałam sama.

Nie winię za nic mamy, wiem że robiła to wszystko dla nas, dla swoich dzieci. Powiem wam, że bardzo ją podziwiam, bo nie wiem czy ja będąc na jej miejscu miałabym tyle siły i odwagi co ona. 

Dzięki temu miejscu www.magiclovv.com czułam się lepiej. Mogłam się wygadać, napisać o swoich uczuciach, wylać z siebie złość i cierpienie. Przez kilka lat nikt z moich znajomych nie wiedział o istnieniu bloga. Nie miałam nawet zamiaru go pokazać. Chciałam działać anonimowo. Jednak pewnego dnia przez przypadek udostępniłam link do bloga na facebooku. Nawet o tym nie wiedziałam!. Dostałam pierwszą wiadomość "Wow nie wiedziałem, że prowadzisz bloga. Jest naprawdę super, gratuluję" W pierwszej chwili mnie zamurowało. Skąd ten człowiek wie o mojej stronie. Potem posypały się wiadomości. Były to pozytywne wiadomości, więc już to tak zostawiłam. Może tak miało być. 

Jednak z czasem posypały się głupie anonimowe komentarze... . Wtedy wszystko było dla mnie jasne. Ludzie z mojego okręgu, osoby które znam osobiście źle mi życzyły. 

Jednak się nie poddałam.


Także Kochani BLOG powstał, ponieważ czułam się samotna, byłam smutna i nieszczęśliwa. Ta własnie strona pozwoliłam mi przetrwać i sie rozwijać. Otworzyła nowe możliwości. Pomaganie i doradzanie ludziom sprawiało mi radość i frajdę. Czułam się potrzebna i doceniona. 


Aktualnie uodporniłam się na zawiść ludzką, jestem szczera czasami aż do bólu. Rozwijam się każdego dnia. Praca z ludźmi z którymi aktualnie jestem blisko, pomogła zrozumieć mi wiele rzeczy. To oni pokazali mi, że rozwój osobisty ma wielkie znaczenie i że tak naprawdę w życiu możemy osiągnąć wszystko czego tylko chcemy!. Musimy w siebie uwierzyć i po prostu iść do przodu, każdy mały krok zbliża nas do celu. 

Bo nie ważna jest przeszłość, choć pozostawia w sercu ślad... Liczy się PRZYSZŁOŚĆ i to co z nią zrobisz. 

PRACA KTÓRA POZWOLIŁA MI JESZCZE BARDZIEJ UWIERZYĆ W SIEBIE



 


Znasz już moją historię. Jak widzisz nie można oceniać ludzi, nie wiedząc co w życiu tak naprawdę przeżyli. Każdy z nas ma swoją historie, swoje przeżycia TO JEST ŻYCIE. Raz jest lepiej a raz gorzej, jednak pamiętaj - Z KAŻDEGO GÓWNA MOŻNA WYJŚĆ. 

"Liczy się nie to kim ktoś się urodził, ale kim wybrał by być"

Ty też możesz zmienić swoje życie, osiągnąć wszystko czego pragniesz. Nie bój się. Jak to się mówi "Strach ma wielki oczy". Moje przeżycia nauczyły mnie, że trzeba być silnym i nigdy się nie poddawać. Dalej pracuje nad sobą i wiem, że idę w dobrym kierunku. Kiedyś byłam szarą myszką, pozwalałam żeby to ludzie mną kierowali i chciałam uszczęśliwić każdego! JUŻ TAKA NIE JESTEM. Teraz jestem silna i wiem czego chce!

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, napisz do mnie na INSTAGRAMIE. Pomogę ci, wesprę jak tylko będę potrafiła. Pokaże ci jak stać się silną OSOBĄ!


CO MYŚLICIE PO PRZECZYTANIU TEGO WPISU?



15 komentarzy

  1. Piękny wpis. Łza poleciała, bardzo szczery. I życzę Ci abyś dalej się tak wspaniale rozwijała 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wpis. Łza poleciała, bardzo szczery. I życzę Ci abyś dalej się tak wspaniale rozwijała 😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzruszające - pięknie Pani to opisała. Życzę dalszych owocnych sukcesów i wszystkiego co najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutne były twoje początki, ale cieszę się, że odnalazłaś się w blogowaniu. Ja tak zaczęłam ćwiczyć jogę - pomogła mi uniknąć depresji, choć większość ludzi myśli, że tylko po to, żeby się rozciagać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt joga bardzo uspokaja. Dobrze zrobiłaś, popieram ❤️

      Usuń
  5. Piękna historia Twojego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna? Oj chyba nie piękna. Wydaje mi się że nawet nie przeczytałaś 🙈

      Usuń
    2. Zapachem pisane - wstyd!

      Usuń
  6. Zgadzam się, że blog to super miejsce na odcięcie się. Fajnie, że sięgnęłaś po ten sposób w trudnych chwilach :))

    rilseeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluje to wielkie osiagniecie super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna historia początki zawsze są ciężkie dzięki prowadzeniu bloga człowiek ma okno na świat i duże prawdopodobieństwo ,że trafi na ludzi podobnych sobie. To też fajna forma samorealizacji i doskonalenia swoich umiejętności. Jestem Twoją wierną fanką i cieszę się,że trafiłam na taką "perełkę":) Dużo zdrowia i uśmiechu życzę i zapraszam na swojego bloga pazurkiblog@wordpress.com

    OdpowiedzUsuń

Jak już tu jesteś, zostaw coś po sobie.